Listonosz z Kraśnika z nietypową misją

dodano: 19.10.2026

Każdego dnia pokonuje pieszo kilkanaście kilometrów, dostarczając listy mieszkańcom Kraśnika. Po pracy zamienia torbę listonosza na wojskowy mundur,
a wolny czas poświęca na szkolenie Freji - psa, z którym chciałby w przyszłości realizować zadania poszukiwawcze w wojsku. Szeregowy Wojciech od blisko trzech lat łączy pracę w Poczcie Polskiej ze służbą w 2 Lubelskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej. Z okazji Dnia Poczty Polskiej przybliżamy historię człowieka, którego codzienność daleko wykracza poza doręczanie listów.

Szeregowy Wojciech od ponad siedmiu lat pracuje jako listonosz. Doskonale zna Kraśnik i mieszkańców, których każdego dnia odwiedza, dostarczając korespondencję. Swoją przygodę z wojskiem rozpoczął niemal trzy lata temu jako saper. Podczas jednego ze szkoleń poznał jednak żołnierzy Grupy Poszukiwawczo-Rozpoznawczej K9. To właśnie wtedy pojawił się pomysł, by wieloletnią pasję do psów połączyć ze służbą wojskową.

Freja pojawiła się w jego domu już po rozpoczęciu służby. Została wybrana pod kątem predyspozycji do pracy poszukiwawczej i od tego czasu jest systematycznie szkolona jako pies doprowadzający. Jej zadaniem będzie odnalezienie człowieka, powrót do przewodnika, zasygnalizowanie odnalezienia i doprowadzenie go do osoby poszukiwanej. Większość pracy szkoleniowej Wojciech wykonuje samodzielnie, korzystając również z pomocy doświadczonych trenerów i behawiorystów. Freja ma już za sobą pierwsze sukcesy - podczas kursu dla przewodników psów wyróżniała się na tle pozostałych czworonogów.

- Moim skrytym marzeniem jest, żeby Freja została pierwszym psem kontraktowym w historii naszej brygady. Przed nami jeszcze dużo pracy i kolejne egzaminy, ale konsekwentnie dążymy do tego celu - opowiada żołnierz.

Wojciech dostrzega również praktyczną wartość umiejętności zdobywanych podczas wojskowych szkoleń. Szczególnie ceni wiedzę z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Jako listonosz codziennie spotyka wielu ludzi, w tym osoby starsze, które mogą potrzebować wsparcia.

- Każdy listonosz powinien ukończyć kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy, bo odwiedzamy wielu starszych ludzi i ważne jest, żeby tę wiedzę móc regularnie odświeżać i ćwiczyć w praktyce. W potrzebie trzeba wiedzieć, jak działać, a nie dopiero zastanawiać się, co zrobić - podkreśla.

Dla Wojciecha łączenie tych światów jest już codziennością. Zainteresowanie wojskiem udzieliło się również najstarszemu z trzech synów Wojciecha, który niedawno ukończył szkolenie podstawowe w 2 LBOT. - Cieszę się, że syn zdecydował się pójść w moje ślady. Podobnie jak ja interesuje się specjalizacją K9. Jestem z niego dumny i mocno mu kibicuję - opowiada z uśmiechem.

 

Dla Wojciecha praca listonosza, służba wojskowa i szkolenie Freji to codzienność, w której znajduje miejsce zarówno na obowiązki, jak i realizację własnych pasji. Przed nim i jego czworonożną partnerką jeszcze wiele pracy i kolejne egzaminy, ale cel pozostaje niezmienny - wspólna służba w szeregach 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

 

 

W dniu Poczty Polskiej warto przypomnieć, że za mundurem listonosza, podobnie jak za mundurem żołnierza, stoi przede wszystkim człowiek - mieszkaniec Lubelszczyzny, pracownik, ojciec i sąsiad, który poświęca swój czas, by służyć innym.

 

 

kpt. MARTA GABOREK

OFICER PRASOWY

2 LUBELSKA BRYGADA OBRONY TERYTORIALNEJ

Oceń news:
Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Podpis / Pseudonim

Treść komentarza

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Prosimy o kulturalną dyskusję. Cały regulamin tutaj.